Nutria w Polsce pod lupą. Gatunek inwazyjny czy ofiara ludzkich decyzji?

Czas czytania: 12 min.

Czy obecność nutrii w środowisku niesie ze sobą tylko zagrożenia, czy może mieć też pozytywne skutki biologiczne? Poznaj fakty o wpływie tego gatunku na polską przyrodę oraz modelowe rozwiązania systemowe wdrażane w Rybniku.

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu była elementem przemysłu futrzarskiego. Dziś stała się „problemem środowiskowym”, który zgodnie z prawem należy eliminować. Nutria nie pojawiła się w Polsce sama – została tu sprowadzona przez człowieka. A skoro to człowiek zmienił bieg tej historii, to również on musi zdecydować, jak ją zakończyć: szybko i bezrefleksyjnie czy może odpowiedzialnie i humanitarnie.

Nutrie w świetle prawa

Nutria została uznana za inwazyjny gatunek obcy (IGO) stwarzający zagrożenie dla Unii Europejskiej i jako taki wymagający szczególnej kontroli. W 2016 roku została wpisana przez Komisję Europejską na listę IGO, na której znajdują się gatunki, które podlegają szybkiej eliminacji, by zapobiec ich dalszemu rozprzestrzenianiu. Jednocześnie, nutria znajduje się na liście IGO stwarzających zagrożenie dla Polski, zawartej w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 9 grudnia 2022 r.

Warto jednak podkreślić istotną różnicę między sytuacją Polski, a wieloma krajami Europy Zachodniej. We Francji, Włoszech, Hiszpanii czy w Holandii nutria występuje masowo, a jej całkowite usunięcie ze środowiska jest już praktycznie niemożliwe. W Polsce populacja nutrii jest relatywnie niewielka i rozproszona, co – z punktu widzenia administracji rządowej odpowiedzialnej za ochronę środowiska – stwarza realną szansę na jej całkowitą eliminację z natury. To właśnie ta okoliczność, a nie skala faktycznych szkód, jest główną przyczyną pilności i restrykcyjności działań podejmowanych wobec tego gatunku.

Co oznacza „natychmiastowa eliminacja”?

W języku prawnym “eliminacja” oznacza usunięcie gatunku ze środowiska naturalnego. Nie jest to pojęcie tożsame z eksterminacją, choć w praktyce często bywa z nią mylone. Eliminacja może przyjmować różne formy: od uśmiercania zwierząt, po ich odłów i trwałą izolację w warunkach uniemożliwiających dalsze rozmnażanie.

Kluczowym celem jest jak najszybsze zatrzymanie rozrodu i zapobieżenie eskalacji populacji. W polskich realiach czas odgrywa rolę decydującą – kilka niezauważonych osobników może w ciągu jednego sezonu doprowadzić do wielokrotnego zwiększenia swojej liczby, a tym samym do utraty możliwości humanitarnego rozwiązania problemu.

Potencjalne zagrożenia związane z obecnością nutrii

dokumentach i opracowaniach Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wskazuje się, że nutria może oddziaływać negatywnie na środowisko przede wszystkim poprzez:

  • niszczenie roślinności wodnej i nadbrzeżnej,
  • podkopywanie brzegów rzek, kanałów i zbiorników wodnych,
  • osłabianie wałów przeciwpowodziowych i infrastruktury hydrotechnicznej,
  • konkurencję pokarmową z rodzimymi gatunkami.

Warto jednak zaznaczyć, że skala tych oddziaływań w Polsce jest ograniczona i nieporównywalna z sytuacją krajów, w których nutria występuje masowo od dziesięcioleci. W wielu regionach naszego kraju obecność nutrii miała charakter lokalny i takie też były szkody przez nie czynione.

Nutria w ekosystemie – spojrzenie biologiczne

Każdy organizm żywy, który przetrwał proces ewolucji, pełni określoną funkcję w ekosystemie. Także nutria – mimo że funkcjonuje w środowisku dla niej obcym – nie jest biologicznym „błędem”.

Jej żerowanie może prowadzić do przełamywania monokultur roślinnych, tworzenia przejść w gęstej roślinności oraz zmian struktury brzegów cieków wodnych.

W niektórych przypadkach nutrie:

  • przyczyniają się do redukcji nadmiaru roślin pływających (np. rzęsy), co może poprawiać dostęp światła i dotlenienie wody,
  • tworzą nory i urwiska, które mogą być wykorzystywane przez inne gatunki zwierząt.

Przykładem może być obserwowana w Rybniku obecność zimorodków nad rzeką Nacyną. Gatunek ten gniazduje w stromych, piaszczystych brzegach rzek, a ich powstawanie może być związane z działalnością zwierząt ryjących. Choć nie można jednoznacznie przypisać tego zjawiska nutriom, pokazuje ono, że oddziaływanie gatunków w ekosystemie rzadko jest jednoznacznie negatywne lub pozytywne.

Inwazyjność nie oznacza „bycie szkodnikiem”

Określenie nutrii jako inwazyjnego gatunku obcego bywa mylnie interpretowane jako nadawanie jej kategorii “szkodnika”.

Tymczasem jest to wyłącznie kategoria administracyjno-prawna, opisująca relację gatunku do danego ekosystemu oraz odpowiedzialność człowieka za jego obecność.

Nutrie nie „zaatakowały” Polski. Zostały tu sprowadzone przez człowieka, a następnie porzucone w środowisku, które nie jest ich naturalnym domem. Ich rozmnażanie się i próby przetrwania są zachowaniami całkowicie naturalnymi. To człowiek ponosi odpowiedzialność za rozwiązanie tej sytuacji w sposób możliwie najmniej okrutny i najbardziej racjonalny.

Humanitarne wycofanie z natury – rola azyli

Jedną z alternatyw dla eksterminacji jest odłów zwierząt i lokowanie ich w specjalistycznych azylach, gdzie są trwale izolowane od środowiska naturalnego, nie mogą się rozmnażać, a jednocześnie dożywają swoich dni w warunkach spełniających wysokie standardy dobrostanu.

Takim miejscem jest azyl dla zwierząt Nutriowisko, prowadzony przez Fundację Łapa i Las, działający w Rybniku na podstawie zgody Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.
W 2025 roku – dzięki grantowi Fundacji Mushika udzielonemu w ramach trójstronnego porozumienia z Miastem Rybnik – Nutriowisko mogło znacznie rozbudować swoją infrastrukturę, co przełożyło się na efektywne działania w obszarze ochrony środowiska.

Fundacja Łapa i Las, we współpracy z Fundacją Mushika oraz Urzędem Miasta Rybnik, dąży do systemowego i długofalowego rozwiązania problemu poprzez rozbudowę azylu, rozwój infrastruktury i działania edukacyjne skierowane do lokalnej społeczności.

Celem jest nie tylko ochrona zwierząt, ale także budowanie świadomości, że ochrona przyrody i humanitarne traktowanie zwierząt nie wykluczają się wzajemnie.

Nutrie odławiane w ubiegłym roku z terenu województwa śląskiego i łódzkiego trafiły właśnie tam. Obecnie pod opieką ośrodka znajduje się ponad osiemdziesiąt zwierząt.

Odpowiedzialność zamiast uproszczeń

Historia nutrii w Polsce jest przykładem złożonego konfliktu między prawem, biologią i etyką. Inwazyjność nie jest uosobieniem „zła”, lecz konsekwencją ludzkich decyzji sprzed lat. Dziś naszym zadaniem jest wzięcie odpowiedzialności za skutki tych decyzji i wybór rozwiązań, które minimalizują cierpienie, a jednocześnie chronią rodzime ekosystemy.

Humanitarne wycofanie nutrii z polskiego ekosystemu do azyli nie rozwiąże wszystkich problemów ochrony przyrody, ale może stać się modelem odpowiedzialnego działania – tam, gdzie czas, skala i wola współpracy jeszcze na to pozwalają.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe